Te historie napisało życie...
Blog > Komentarze do wpisu
Wielka woda – dziesięć lat po
Od zarania dziejów budowano osady, wsie i miasta w pobliżu koryt rzek bądź też wzdłuż ich brzegów. Mieszkańcy takich siedlisk doskonale zdawali sobie sprawę zarówno z korzyści, jak i niebezpieczeństw wynikających z takiej lokalizacji. Woda, bowiem, to jeden z najstraszliwszych żywiołów – spokojnie płynące rzeki mogą w nadzwyczajnych warunkach meteorologicznych okazać się niezwykle groźne.

Sięgając do najstarszych źródeł pisanych dowiadujemy się, że od XII wieku aż do czasów współczesnych w górnym biegu Odry miało miejsce ponad 120 powodzi. W samym XX wieku powodzie na Opolszczyźnie występowały średnio co 4 lata. Największą, bo 12-letnią, przerwę odnotowano po powodzi w 1985r., po której to nastąpiła ta niezapomniana, z 1997r. (zwana „powodzią tysiąclecia”), o której pragniemy wspomnieć.

Przyczyny, przebieg i skutki 

Czerwiec tamtego roku był chłodny i deszczowy. Od początku lipca Polska pozostawała w ciepłym i wilgotnym powietrzu, a nad cała Europą dominowały układy niżowe. 5 lipca województwa zachodnie i południowo-zachodnie znalazły się w obszarze wpływu powietrza polarnomorskiego. Nad pozostałą część kraju natomiast napływało gorące powietrze zwrotnikowe. Nastąpiło groźne zetknięcie się dwóch mas powietrza, co przesądziło o wystąpieniu dużych opadów. A opady deszczu naprawdę nabrały rekorodowych rozmiarów - dla przykładu w Opolu, 6 lipca, w ciągu doby spadło go 99mm,a w Głubczycach nawet 112mm (czyli tyle ile normalnie w ciągu miesiąca).

Poziom wody w Odrze z dnia na dzień gwałtownie się podnosił. Ludzi z zagrożonych zalaniem terenów zaczęto ewakuować...

6 lipca przekroczony został stan alarmowy na Odrze. W Brzegu na moście wynosił on 380 cm. Do powodzi w 1997r., maksimum jakie zanotowano w tym miejscu wynosiło 658 cm (12.07.1903r.) Teraz jednak woda podniosła się jeszcze wyżej i osiągnęła, 10 lipca, stan 730 cm. Tego samego dnia w Opolu odnotowano 777 cm, a w Krapkowicach nawet 1032 cm.

11 lipca woda zaczęła powoli opadać, lecz już tydzień później pojawiło się zagrożenie drugą falą powodziową. Zaczęło bowiem ponownie intensywnie padać, a co za tym idzie stany wód również się podniosły, przekraczając o 200 cm stany alarmowe. Spowodowało to dłuższe utrzymywanie się zalewów i stanu zagrożenia.

Nikomu nie udało się określić faktycznych skutków i strat powodzi na Opolszczyźnie. W stolicy regionu pod wodą znalazło się ponad 1500 mieszkań, wiele zakładów pracy, placówek oświatowych, kościołów oraz innych obiektów. Na terenie województwa zniszczonych zostało setki gospodarstw rolnych (woda pochłonęła zarówno uprawy, jak i zwierzęta hodowlane). Żywioł zdezorganizował pracę fabryk, przedsiębiorstw. Kto jest zresztą w stanie zliczyć szkody, jakie ponieśli ludzie tracąc swoje domy, dobytki całego życia, nie wspominając już o stratach moralnych, niepokojach i lękach? Kto zwróci życie tym, których zabrała wielka woda?

Życzmy sobie aby takie straszliwe wydarzenie, jakim niewątpliwie była „powódź tysiąclecia”, już nigdy nie miało miejsca.

Zdjęcia pochodzą z okolicznościowego albumu - Überschwemmungen im Oppelner Schlesien in der Zeit vom XII bis zum XX Jahrhundert, Śląskie Wydawnictwo Adan 1997

wtorek, 10 lipca 2007, hiberni

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: devon, *.3vnet.pl
2007/07/10 19:12:13
ludzie potracili w tedy wszystko, domy, gospodarstwa dorobek całego zycia za kilka sekund. Teraz też pada i to non stop. Az starach się bać co może byc
-
2007/10/27 22:05:55
Wiem co to powódź przeżyłam ją 10 lat temu w Brzesku. Zalany dom, sklep. To zostanie w pamięci na całe życie.
-
Gość: Necia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/04 22:53:53
Ja, oraz wiele osób które przeżyło powódź dzielą swoje życie na 2 etapy... przed powodzią i po powodzi.. nie da się tego zapomnieć, mimo iż miałam wtedy 7 lat, pamiętam i nie zapomnę..
Stronę monitoruje stat24