Te historie napisało życie...
Blog > Komentarze do wpisu
Max Drischner
24. maja 1997 r. w Przewornie u stóp Gromnika (najwyższego wzniesienia Wzgórz Strzelińskich, 393 m n.p.m.) odsłonięto granitową tablicę. Naniesiony na niej napis, zarówno w języku niemieckim, jak i polskim informuje nas: „Ta tablica poświęcona jest Maxowi Drischnerowi - kompozytorowi i organiście. Żył on i tworzył w latach 1891-1971, w Przewornie, Brzegu i Goslar.”

Fot. Max Drischner przy barokowych Organach Englera

Dzieciństwo

Max Drischner urodził się 31. stycznia 1891 r. w Przewornie. Jego ojciec był kupcem zaopatrującym miejscową ludność rolniczą w niezbędne narzędzia. Na miejscowym cmentarzu spoczywali przodkowie ojca oraz wielu krewnych. Matka pochodziła natomiast z bogatej rodziny rolniczej, która od stuleci uprawiała ziemię w sąsiednich Cierpicach.

Dzieciństwo Drischnera wypełnione było obcowaniem z naturą wokół Gromnika oraz wiejskimi obrzędami. W przedmowie do swojego „Hymnu słonecznego” („Sonnen-Hymnus”) kantor pisze: „Okolice Gromnika były przebogate w wartościowe skarby znajdujące się zarówno nad, jak i pod ziemią. Często pojawiali się w okolicy, w poszukiwaniu cennych łupów botanicy, geologowie i mineralogowie. Także pod względem historycznym i kulturowym kraina ta była bardzo interesująca. Niedaleko położony klasztor w Henrykowie, założony w 1227 r. przez niemieckich mnichów, którzy trafili tam dzięki Piastom Śląskim, miał bowiem niemały wpływ na rozwój urbanistyczny regionu. Często wędrowaliśmy przez las do tego klasztoru i pozwalaliśmy się tamtejszemu księdzu oprowadzać po starym kościele”.

W Brzegu

Tak przez ukochaną rodzinę i naturę duchowo uposażony, rozpoczął Max Drischner naukę w zawodzie kościelnego organisty. W 1922 r. przeniósł się do Brzegu.

U profesora Paula Hielschera, nietuzinkowego człowieka, kantora w Kościele pw. św. Mikołaja w Brzegu, współtwórcy śląskiego choralnika i nauczyciela organistów (jedynego zresztą w regionie) miał Drischner wyśmienite warunki by się rozwijać. W czasie ciężkiej choroby mistrza młody Max nawet go zastępował. Tak dobrze mu to wychodziło, że powołano go po śmierci Hielschera w 1924 r., na jego następcę.

Instrument, na którym nowemu organiście Kościoła św. Mikołaja przyszło grać, był w bardzo złym stanie. Potwierdziły to dokładne oględziny ekspertów w 1925 r. Drischner, który dokładnie przestudiował historię skonstruowanych, w latach 1724-1730, przez największego na Śląsku mistrza Michaela Englera organ, postanowił doprowadzić instrument do jego dawnej świetności. W tym celu szukał doświadczonych pomocników. Znalazł ich w osobie profesora muzyki Maxa Schneidera oraz Alberta Schweitzera – badacza twórczości Bacha, lekarza i teologa, z którym połączyć go miała dożywotnia przyjaźń.

„Mimo sprzeciwowi całego świata ekspertów”, mówił Max Drischner, „udało mi się zrealizować moje marzenie”. Budowniczowie organ Hugo Hehre z Brzegu i Hans Henny Jahnn z Hamburga odnowili w latach 1926 – 28 zniszczony instrument. Mimo trudnej sytuacji finansowej wsparło przedsięwzięcie kwotą 71 tys. marek również miasto. Był to bardzo hojny gest ze strony brzeskiego magistratu.

Z odnowionego instrumentu znów mogły popłynąć dźwięki barokowej muzyki, dźwięki przede wszystkim bachowskie. Wielu brzeżan mogło się w nie zasłuchać podczas licznych koncertów, jakie organizowane były w Kościele św. Mikołaja. Te muzyczne uroczystości, na które wstęp był zawsze darmowy, trwale wpisały się w życie kulturalne miasta. Organizowano je np. w niedzielę wieczności (w wierze protestanckiej święto zmarłych przypadające na ostatnią niedzielę listopada), w czasie adwentu, podczas Świąt Bożego Narodzenia, w Święto Trzech Króli oraz w okresie pasyjnym.

Dzieło

Warta zauważenia w pracy Drischnera jest przede wszystkim jego kompozytorska działalność. Ponadto prowadził również młodzieżowy chór, otwarte wieczory z piosenką, wydał m. in. dwa tomy brzeskiego zbioru pieśni i utworów klawiszowych („Brieger Singe- und Spielbuch”), preludia dla wiejskich organistów („Choralvorspiele für Dorforganisten”) i organ z pedałem („Choralvorspiele für Orgel mit Pedal”), z których po dziś dzień korzystają w trakcie nauki zawodu przyszli organiści.

W wyniku odbytych sześciu podróży do Norwegii, Drischner zakochał się w tamtejszej przyrodzie, czemu dał też wyraz w swoich kompozycjach (np. Norwegische Variationen – Norweskie Wariacje).

Mimo wszystko praca w Brzegu dawała Maxowi najwięcej satysfakcji. Po zakończeniu II wojny światowej wraz z matką i siostrą musiał jednak z żalem opuścić ukochaną ojczyznę. Początkowo mieszkał w południowych Niemczech. W późniejszym czasie osiedlił się w Goslar – mieście, które wzięło pod swoje skrzydła byłych mieszkańców Brzegu. Tam też kontynuował swoją muzyczną działalność. Często u schyłku swego żywota zwykł powtarzać: „Było dla mnie wielkim szczęściem móc mieszkać w tym mieście (Brzegu – przyp. aut.). Nigdy nie przestanę dziękować moim brzeżanom za miłość i życzliwość, jaką okazali mi przez wszystkie lata mojej pracy jako organisty w Kościele św. Mikołaja w Brzegu”.

Max Drischner zmarł 25.04.1971 r. Pochowany został na cmentarzu w Grauhof.

Paweł Pawlita

Przy pisaniu artykułu korzystałem z referatu „Bedeutende und mit Brieg verbundene Persönlichkeiten“ wygłoszonego przez Rolanda Reche w październiku 1997 r., z okazji 100 – lecia Parafii Ewangelickiej w Brzegu. Pragnę w tym miejscu serdecznie podziękować autorowi za udostępnienie mi treści swojego przemówienia.

niedziela, 09 marca 2008, hiberni

Polecane wpisy

  • Edward Kafel - pionier brzeskiej fotografii

    Jego mama marzyła o tym, by został księdzem. On poświęcił się fotografii i po przybyciu do Brzegu w 1945 roku otworzył pierwszy w mieście zakład fotograficzny.

  • Naczelnik z Malinówki

    Niebawem skończy 70 lat. Nietuzinkowy pedagog, wieloletni radny, naczelnik gminy i miasta Brzeg. Jan Pikor Urodził się 16 października 1939r. w Malinówce, wsi w

  • Moja dusza została w Brzegu

    Urodził się Kluczborku, wychowywał w Brzegu, a życie ułożył w Plön. Roland Reche, przewodniczący stowarzyszenia byłych mieszkańców Brzegu, zwolennik polsko-niem

Stronę monitoruje stat24