Te historie napisało życie...
Blog > Komentarze do wpisu
Brzeski Zuchthaus (1)
Zuchthaus – więzienie o obostrzonym rygorze, dosłownie dom poprawy. Pierwszy powstał w okresie nowożytnym (1492-1815) w Niderlandach. Za jego przykładem na terenie Niemiec stworzono całą sieć takich placówek. Prekursorami były więzienia w Bremie (1609), Lubece (1613), Hamburgu (1622) i Gdańsku (1629).

Pocztówka z widokiem na ulicę Piastowską. W głębi widoczny budynek Zuchthausu i Kościół p.w. św. Mikołaja

Początki Zuchthausu w Brzegu

Jedne z pierwszych informacji o domu poprawy w Brzegu, który mieścił się na rogu ul. Chrobrego i Długiej (w miejscu, gdzie dzisiaj stoi supermarket Careffour), czerpiemy z wydanych w 1792r. w Halle „Historycznych wiadomości i spostrzeżeń dotyczących najdziwniejszych Zuchthausów w Niemczech” („Historische Nachrichten und Bemerkungen über die merkwürdigsten Zuchthäuser Deutschlands). Autor - niejaki Wagnitz, pisze: 

„W pomieszczeniach roboczych, zwłaszcza w położonym na parterze trakcie męskim, znajdziemy takie stosy brudu, że gdyby chcieć je sprzątnąć, trzeba by było użyć motyk i łopat. Do pomieszczeń, w których śpią więzione kobiety, bez żadnych doznań może wejść jedynie człowiek pozbawiony zmysłu węchu. Można tu spotkać nieczystości, zapach zgnilizny i wszystko to, co drażni nos. Niedaleko położone ustępy wzmagają zaduch, a odór dusi każdego, kto doń nie przywykł. Więźniowie śpią w ubraniach, gdyż pomieszczenia sypialne są zbyt wyziębione. Mycie się i kąpiel są tu pojęciami zupełnie obcymi. Konsekwencje tych antyhigienicznych warunków przejawiają się w ogromnej liczbie zachorowań i zgonów. W ogóle nie klasyfikuje się tu więźniów według płci, stopnia popełnionej zbrodni czy wieku. Wiele więźniarek jest w ciąży, bądź rodzi dzieci. Seryjny przestępca jest traktowany jak pospolity rzezimieszek, większemu złoczyńcy umożliwia się kontakt z pomniejszym. W taki sposób Zuchthaus zamiast resocjalizować, staje się miejscem występku i demoralizacji.”

Powyższy raport w zupełności pokrywa się z tym, co o brzeskim domu poprawy kilka lat wcześniej zanotował angielski filantrop John Howard (1726-90). Również on wspomina o panującym nieporządku i braku czystości.

Mówiąc nie tylko o placówce w Brzegu, ale o wszystkich na terenie Prus, bez wyjątku wspomina się i piętnuje brud, złe wyżywienie i zanik ostatnich resztek moralności – i to w instytucjach o dumnie brzmiącej nazwie: Zuchthaus = placówka wychowująca. Ale miało być jeszcze gorzej.

Wzrost przestępczości

Fryderyk Wielki pod wpływem myśli oświeceniowej zniósł w Prusach kary cielesne, a zamiast nich wprowadził sankcje pozbawienia wolności. Powszechne prawo krajowe z 1794r. było jeszcze bardziej liberalne. Rezultat – wzrost przestępczości w tak olbrzymim stopniu, że władze były wobec niego całkowicie bezradne. Wówczas zrodził się pomysł deportacji najbardziej niebezpiecznych złoczyńców na Syberię. W istocie, w 1801r. trafiło tam 58 z nich. Kiedy jednak dwa lata później połowa znalazła drogę do domu i w okolicach Grudziądza zorganizowała napady rabunkowe, zaniechano tej metody karania. 

Gdzie umieścić więźniów?

To pytanie stale nękało władze. Odpowiedź na nie znaleziono częściowo zamieniając wszelkie wolne pomieszczenia w kraju na cele, częściowo budując nowe. Również brzeskie więzienie o zaostrzonym rygorze musiało, dokonując przebudowy wnętrz, stworzyć nowe pomieszczenia dla złoczyńców (w efekcie dawny dom pracy przeobrażał się w kryminał). Władze miasta zdecydowały o kupnie pobliskich kamienic nr 237 i 238 położonych przy ulicy Długiej oraz sąsiadującej z nimi, starej słodowni za sumę blisko 11 tysięcy marek. Budynki w pośpiechu wyburzono i 20 maja 1803r. wmurowano kamień węgielny pod budowę nowego Zuchthausu. Królewski Radca Wojenny i Podatkowy oraz pierwszy dyrektor Królewskiego Domu Pracy J.G.S. Berger podczas uroczystego przemówienia podkreślił rolę domu poprawy - instytucji założonej w trosce o bezpieczeństwo, porządek i spokój, w „ulepszaniu serca i oświecaniu umysłu”, a nie zastraszaniu. Mowę zakończył życzeniem, by żaden więzień nie opuścił placówki bez przekonania do miłowania swych bliźnich. 

Z tymi słowami należy skonfrontować wypowiedź znamienitego znawcy więziennictwa, tajnego radcy Krohnego: „O odpowiednim wymiarze kary, który powstrzyma ukaranego od popełniania dalszych przestępstw i skłoni go do życia w zgodzie z prawem, w przepełnionych więzieniach nie może być mowy.” 

W umieszczonym, w kamieniu węgielnym piśmie, wymieniającym powód budowy nowego Zuchthausu napisano: „Celem naszym jest, by więźniarki poprzez pracę i naukę poprawiły swoje zachowanie.” Budowa siedziby miała bowiem umożliwić stworzenie osobnych bloków dla przebywających w więzieniu 57 kobiet i 180 mężczyzn, a dodatkowo pozwolić ulokować drobnych przestępców z drobnymi, a groźnych z groźnymi.

Kiedy w 1804r. uporano się z budową, wzrosła również liczba aresztowanych – do blisko 300, co skutecznie uniemożliwiło utworzenie zapowiadanych podziałów. Po prostu brakowało miejsca. A więźniów jak na złość ciągle przybywało. W 1826r. było ich już 342, a w 1829r. nawet 480.

W obliczu takiego obrotu sprawy w 1831r. postanowiono budynek znajdujący się naprzeciw Kościoła p.w. św. Mikołaja podnieść o jedną kondygnację. Budowę pod specjalnym nadzorem wyszkolonych strażników wykonali sami więźniowie. Dzięki niej w domu poprawy można było umieścić 600 kryminalistów. W rzeczywistości już w 1833r,. w księgach więzienia odnotowano ich nawet 650. 12 lat później w placówce osadzonych było już 840 więźniów (570 mężczyzn i 270 kobiet). Rekordowy stan odnotowano jednak dopiero w 1885r. W Zuchthausie przebywało natenczas, nie licząc kobiet, aż 1005 złoczyńców! 

CDN 

 

Paweł Pawlita

 

Źródło: Briegische Heimatblätter – dodatek do przedwojennej miejskiej gazety (Brieger Zeitung)Nr 4, 1927

niedziela, 13 lipca 2008, hiberni

Polecane wpisy

  • Transfer

    Maj 1945r. III Rzesza kapituluje. II wojna światowa dobiega końca. Brzeżanie, którzy jeszcze cztery miesiące wcześniej musieli uciekać przed radziecką ofensywą,

  • Jak w XVII wieku Nowy Rok witano, czyli sylwester na książęcym dworze

    Był sylwester 1611 roku. Na brzeskim dworze panowała radosna atmosfera. Młoda księżna Dorota Sybilla (ur. 1590), świeżo upieczona małżonka Jana Chrystiana, zapr

  • Zapomniany kirkut

    Cäcilie Friedländer, Fabian Rosenthal, Dorothea Schlesinger, Moritz Proskauer, Henriette Heimann to tylko niektóre nazwiska wyryte na nagrobkach znajdujących si

Stronę monitoruje stat24