Te historie napisało życie...
Blog > Komentarze do wpisu
Brzeski Zuchthaus (2)
W brzeskim Zuchthausie obecny był rygor i dyscyplina. Jego dyrektorem zostawali wyłącznie oficerowie. Apele, rozkazy, żołnierskie zwyczaje – niczego tu nie brakowało.

W połowie XIX wieku zajęcia przydzielane więźniom były rozmaite. Oprócz tkania perkalu na 90 krosnach, 100 ludzi robiło cygara. Tyle samo osób tkało wełnę, a kolejnych 80 barchan. 30 osób szyło rękawiczki, kilka zszywało książki, a 40 wykonywało prace domowe.

Pomnik Marcina Lutra przed Kościołem p.w. św. Mikołaja. W tle widoczny Zuchthaus
 
Pełne więzienia

 

Wprowadzenie w 1851r. nowego kodeksu karnego i w 1849r. nowych zasad postępowania karnego spowodowały gwałtowne przyspieszenie ogłaszania wyroków sądowych. Podobnie, jak 50 lat wcześniej, tak i teraz władze były bezradne wobec rozwoju przestępczości. Liczba osadzonych w placówkach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wzrosła z 13 368 w 1843r. do 28 546 w 1856r. (w tym 23 550 więźniów Zuchthausów). Każdy wolny budynek w kraju adaptowano na dom poprawy. Wydano również 4 miliony marek na rozbudowę istniejących już placówek karnych. 

 

Jak pisałem w poprzednim odcinku, w 1845r. (a więc przed reformami jeszcze) w brzeskim więzieniu o zaostrzonym rygorze przebywało 840 złoczyńców. Liczba ta z roku na rok wciąż rosła. Wreszcie w 1853r. rozpoczęto kolejną rozbudowę placówki. W tym celu zakupiono kilka parceli ziemi przy ulicy Dzierżonia (Paulauerstraße) by powstały tam prócz dobudówki do Zuchthausu: kościół, lazaret i budynek kuchenny. Inwestycja pochłonęła 324 tysiące marek. 

 

Po przebudowie w brzeskim domu poprawy utworzono 70 cel. Miały one przeznaczone być dla najgroźniejszych przestępców, którzy za dnia mieli wspólnie pracować w milczeniu, a w nocy w odosobnieniu przebywać w pojedynczych komórkach. Jednak pomysł ten musiał wkrótce zostać wycofany, gdyż coraz więcej złoczyńców trafiało w mury ciężkiego więzienia. 16 stycznia 1885r. w brzeskiej placówce przebywało aż 1005 mężczyzn – kolosalna liczba!

 

Wieża, straż i kanalizacja

 

Do 1927r. wygląd Zuchthausu niewiele się zmienił. Nieznany kronikarz wspomina o maszynowni, młynie i pomieszczeniach gospodarczych przy ul. Chrobrego (Lindenstraße). W 1910 r. i kolejnych latach zainstalowano w izbach sypialnych żelazne klatki, w których pojedynczo, ze względów bezpieczeństwa mieli sypiać więźniowie. W 1924r. jednak usunięto je. Jeszcze w tym samym roku wybudowano wieżę obserwacyjną, z której uzbrojony wartownik dzień i noc obserwował teren domu poprawy. 

 

W 1903r. podłączono Zuchthaus do kanalizacji, uwalniając tym samym ostatecznie mieszkańców miasta od smrodu, jaki wiecznie się z niego wydobywał. 

 

Kilka słów należy poświęcić też powiązaniom więzienia ze strażą pożarną. Urzędujący bowiem w latach 1842-1876 dyrektor von Rönsch, pasjonat pożarnictwa, zorganizował 60-osobowy oddział osadzonych, którzy pomagali brzeskiej straży w walce z ogniem. Za swoje zasługi otrzymywali od ludzi, których dobytki udawało im się ocalić, nagrody pieniężne. Dzięki nim także w domu poprawy pojawił się, umożliwiający łączność ze światem, telegraf.

 

Próby ucieczek

 

W brzeskim Zuchthausie nie zanotowano spektakularnych ucieczek, aczkolwiek kilka drobnych incydentów miało tam miejsce. W 1834r. na oddziale groźnych przestępców, gdzie przebywało 177 mężczyzn, zgaszono światła, zniszczono wyposażenie, próbowano wyrwać kraty z okien. Strażnicy natychmiast otworzyli ogień. Zginął jeden złoczyńca, większość odniosła rany. 1 kwietnia 1921r., natomiast, w zakładzie wybuchł bunt – jeden więzień został zabity, wielu rannych. Nikomu nie udało się zbiec.


Podstawowe dane – stan na 1927r.

 

W więzieniu o obostrzonej dyscyplinie zatrudniona była w 1927r. spora liczba ludzi: dyrektor, ksiądz, nauczyciel, sześciu wysokich urzędników, dwóch księgowych i czterdziestu strażników (dla porównania w 1830r. było ich tylko 16) – w sumie 51 osób.

 

W 1925r. wprowadzono 3 kategorie osadzonych, których członkowie mieli zupełnie inne przywileje. Dla ilustracji, dla najwyższej grupy organizowano wykłady, koncerty czy zawody sportowe. Początkowo jednak każdy złoczyńca trafiał do trzeciej, najgorszej grupy. Z niej mógł awansować dopiero do wyższej poprzez pracowitość i dobre zachowanie. Naturalnie możliwa była również degradacja. 

 

Powierzchnia, jaką zajmował brzeski Zuchthaus w 1927r. wynosiła 7,75 morgi (ok. 4 ha). Jego wartość szacowano na ponad 900 tysięcy marek. Liczba więźniów po 1885r. systematycznie spadała, w 1927r. wynosiła już „tylko” 550 osób.

 

Paweł Pawlita

pawel.pawlita@gmail.com 

Źródło: Briegische Heimatblätter – dodatek do przedwojennej miejskiej gazety (Brieger Zeitung), Nr 5, 1927

wtorek, 22 lipca 2008, hiberni

Polecane wpisy

  • Transfer

    Maj 1945r. III Rzesza kapituluje. II wojna światowa dobiega końca. Brzeżanie, którzy jeszcze cztery miesiące wcześniej musieli uciekać przed radziecką ofensywą,

  • Jak w XVII wieku Nowy Rok witano, czyli sylwester na książęcym dworze

    Był sylwester 1611 roku. Na brzeskim dworze panowała radosna atmosfera. Młoda księżna Dorota Sybilla (ur. 1590), świeżo upieczona małżonka Jana Chrystiana, zapr

  • Zapomniany kirkut

    Cäcilie Friedländer, Fabian Rosenthal, Dorothea Schlesinger, Moritz Proskauer, Henriette Heimann to tylko niektóre nazwiska wyryte na nagrobkach znajdujących si

Stronę monitoruje stat24