Te historie napisało życie...
Blog > Komentarze do wpisu
Civitas Michelaviensis
Niewiele wsi może poszczycić się posiadaniem własnego herbu. Na terenie powiatu brzeskiego do takich należy położony w gminie Olszanka Michałów. Dziś to typowe osiedle rolnicze, dawniej prężnie rozwijający się ośrodek.

Początki

 

Nazwa osady zaliczana jest do dzierżawczych i oznacza wieś Michała. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą już z roku 1210 (nazywała się natenczas Michalowo). Dokumenty z 1260r. wymieniają Michalou, a szesnaście lat później mówi się o Rudegens plebanus in Michalow. 

Średniowieczne dzieje Michałowa ściśle wiążą się z rodem Pogorzelów (do początków XIV wieku znajdowała się tu ich siedziba) i klasztorem w Kamieńcu Ząbkowickim, którego mnisi sprawowali pieczę nad wsią.

 

Gruttschreiberowie 

W połowie XVI wieku osadę nabyli wywodzący się ze starego, górnołużyckiego rodu trzej bracia Kittlitz – Hans, Erasmus i Sigmund. Zaledwie kilka lat później sprzedali ją Hansowi Gruttschreiberowi. Ten od razu przystąpił do budowy nowej siedziby rodowej, zainwestował także w remont i przebudowę, wzniesionego w XIII wieku przez cystersów z Kamieńca Ząbkowickiego, kościoła p.w. św. Józefa.

 

Dzieło rozbudowy Michałowa kontynuował syn Hansa – Adam Gruttschreiber. Piastując urząd radcy dworskiego u księcia brzesko-legnickiego Jana Chrystiana, wystarał się u swego pracodawcy o nadanie Michałowowi praw miejskich.

 

 

Herb Michałowa

Insignia Civitatis Michelaviensis 

W szóstą niedzielę po Trójcy Świętej, 26 lipca Roku Pańskiego 1615, z kościelnej ambony uroczyście obwieszczono podniesienie osady do rangi miasta (dotyczyło to jednak wyłącznie części Michałowa zwanej Górnym, Dolny pozostał wsią). Co w praktyce owa nobilitacja oznaczała? Pozwoliła przede wszystkim na działalność cechów rzemieślniczych, organizację raz w roku jarmarku, a w każdy wtorek targu, zezwoliła ponadto na budowę murów obronnych, wież i trzech bram miejskich, które ozdobiono następującymi łacińskimi inskrypcjami: „Pax optima rerum” (Pokój najlepszą z rzeczy), „Benefaciat Dominus inhabitantibus” (Błogosław Panie wszystkim, którzy tu mieszkają), „Omnia humana placate et moderate feramus” (Wszystko, co może nas spotkać, przyjmijmy ze spokojem). 

Herbem miasta stał się herb rodzinny Gruttschreiberów – symbolizujący wierność, siłę i posłuszeństwo wyprostowany, biały pies z czarną obrożą na szyi i wysuniętym językiem na złoto-niebieskim tle.

Kościół p.w. św. Józefa

Rozkwit i upadek 

Adam Gruttschreiber sporo inwestował w swoje włości. Przebudował siedzibę rodową w stylu późnorenesansowym, wybudował wiele domów i instytucji, w tym znacznych rozmiarów budynek sądu, przy którym stanęła także szubienica. Kościół wzbogacił się o zegar, kamienną ambonę, chór i ławki. 

 

Wraz ze śmiercią Adama (1619) minęła świetność rodu Gruttschreiberów. Zatrzymał się też rozwój miasta. Co prawda przeszło ono w ręce synów twórcy potęgi Michałowa (starszy – Hans Adam otrzymał górną część osady, młodszy – Hans Heinrich zaś dolną), ale nie mieli oni szansy dalszej rozbudowy swych posiadłości. Przeszkodziła im w tym wojna trzydziestoletnia (1618-48). Przemarsze wojsk, rabunki i pożary sprawiły, że miasto upadło.

 

Protestanci i katolicy

W latach 70-tych XVII wieku nowy pan na Michałowie Georg Friedrich Gruttschreiber (syn Hansa Adama) podjął próby przywrócenia grodowi praw miejskich. Na próżno. Nie tylko nie udało mu się tego dokonać, ale również zmuszony był zmierzyć się z rozkazem cesarza Ferdynanda IV Habsburga, dotyczącym przejmowania przez katolików świątyń protestanckich. 

 

W 1690r., kiedy zmarł tutejszy ewangelicki pastor, opat klasztoru w Kamieńcu Ząbkowickim oraz Gruttschreiber pokłócili się, kto ma zająć miejsce zmarłego proboszcza. W efekcie cesarz wysłał do Michałowa, w 1691r. mianowanego przez siebie katolickiego księdza. Wierni postanowili sprzeciwić się takiej odgórnej decyzji i zabarykadowali się w świątyni. Trwali w swym proteście, oblężeni przez cesarskich muszkieterów, prawie 2 miesiące, lecz głód w końcu zmusił ich, by się poddali. 

Katolicy długo jednak nie cieszyli się z posiadania michałowskiej świątyni. Po podpisaniu pokoju altrandsztadzkiego (1707r.) kościół powrócił bowiem w ręce ewangelików.

Kościół p.w. św. Jadwigi

Przetrwać w pamięci

Ostatnim przedstawicielem rodu Gruttschreiberów w Michałowie był Anton Heinrich. On też zadbał, zawierając w 1715r. umowę z cystersami z Kamieńca Ząbkowickiego, by pamięć o rodzie nie przeminęła. Zakonnicy mieli co kwartał odprawiać mszę za duszę Antona Heinricha, opiekować się kościołem oraz przechowywać pieczęć i herb Michałowa.

 

Cystersi urządzili w michałowskim pałacu katolicką kaplicę. W 1810r. przeszła ona wraz z ewangelickim kościołem pod pieczę państwa.

 

Kaplicę w efekcie końcowym rozbudowano - dobudowano do niej w latach 1910-12 absydę i wieżę. Tak powstał kościół p.w. św. Jadwigi, w którym obecnie regularnie odbywają się msze święte. Kościół p.w. św. Józefa natomiast od 1945r. jest nieużywany i nieremontowany. Niszczeje. Czy doczeka kiedyś jeszcze lepszych czasów?

 

Paweł Pawlita

Źródła:

  1. Baron R., Der Kampf um die Kirche zu Michelau, Schlesische Provinzialblätter, Bd.105, 1837
  2. Katalog zabytków sztuki w Polsce, t.VII, z.1, Warszawa 1961
  3. Majewski J., Moje turystyczne ścieżki, Brzeg 1999
  4. Sękowski R., Herbarz szlachty śląskiej, t.2 (D-G), Chudów 2003
niedziela, 17 sierpnia 2008, hiberni

Polecane wpisy

  • Nowy adres bloga

    Zapraszam na http://brzeskimikrokosmos.blogspot.com/ Idąc z duchem czasu postanowiłem założyć nowego, bardziej dynamicznego i ilustrowanego bloga. http://brzesk

  • Ziemniaczane targi

    Na dorocznych targach chłopskich w Krzyżowicach (24-25.09) królował ziemniak. Warto wiedzieć, że sprowadził go na nasze ziemie w XVIII wieku król pruski Frydery

  • Panowie z Pogorzeli

    Z Pogorzeli, małej wsi w gminie Olszanka wywodzi się jeden z wielkich rodów średniowiecznego Śląska. Jego protoplastą był Jarosław (1175–1202), protegowan

Stronę monitoruje stat24