Te historie napisało życie...
Blog > Komentarze do wpisu
Ziemniaczane targi
Na dorocznych targach chłopskich w Krzyżowicach (24-25.09) królował ziemniak. Warto wiedzieć, że sprowadził go na nasze ziemie w XVIII wieku król pruski Fryderyk II Wielki.


Obierki z balkonu

Historyczną rolę miał odegrać w tej historii balkon kamienicy nr 19, mieszczącej się na brzeskim rynku. Według anegdoty stary Fryc obierał na nim to – wtedy na Śląsku nieznane jeszcze – warzywo, a łupiny wyrzucał na głowy zgromadzonej, ciekawskiej gawiedzi. To wywoływało oczywiście sprzeczki z gospodyniami. Jednocześnie coraz więcej ludzi dawało się przekonać do skosztowania nowej potrawy.

Targi odwiedził Wojciech Olejniczak. Europoseł rozmawiał z ludźmi na temat kondycji rolnictwa

(fot. Paweł Pawlita)

Lokalny produkt z ziemniaka

Kosztowało również kartoflanych smakołyków w konkursie kulinarnym w Krzyżowicach jury: Alicja Ciupak, Brygida Jakubowicz oraz Ewa Grzebielska. Smakoszki miały wyłonić najsmaczniejszy produkt lokalny.

Wśród suto zastawionych stołów spotkaliśmy m.in. panie ze stowarzyszenia Lipowa Osada z Lipek: Ewę Muszańską, Danielę Pociechę i Elżbietę Arciszewską. Gospodynie przygotowały ziemniaki w ziołach. – To danie na zimno idealnie smakuje z gorącym mięsem  - przekonywały. – I jest bardzo proste w przygotowaniu. Wystarczą gotowane ziemniaki, cebula, czosnek, zioła prowansalskie, troszkę bazylii, majonez.

Kobiety zachwalały również swoją golonkę w kapuście: - Oddaje ona specyfikę mieszkańców naszej wsi, łączy dwie kultury: uwielbiane zarówno wśród „Górali” (osadników z okolic Nowego Sącza i Limanowej) jak i „Ukraińców” (przybyszów z województwa stanisławowskiego) mięso z kapustą.


Energiczne panie ze stowarzyszenia Lipowa Osada z ziemniakami w ziołach zajęły II miejsce w zawodach kulinarnych (fot. Paweł Pawlita)


Obok pań z Lipek krzątały się gospodynie z Saren Małych: Janina Kutna-Siwuchin, Krystyna Moszczyńska, Justyna Gonerska, Anna Żegalska, Magdalena Scheike i Maria Lichtańska. Kusiły łasuchów swymi pierogami z czosnkiem. – To bardzo smaczna strawa ze Wschodu – zachęcały do spróbowania. – Do jej przygotowania potrzebne są przede wszystkim ciasto drożdżowe oraz farsz, taki jak do pierogów ruskich. Tak ulepione pierogi zapiekamy następnie w piekarniku, potem gorące moczymy w sosie czosnkowym i zamykamy w naczyniu, by odparowały. Pychotka!

Mąż pani Marii, Kazimierz z uśmiechem dodawał: - Jak żona nie chce się ze mną całować, to mi właśnie te pierogi gotuje. Ale później sama też je i jakoś znajdujemy wspólny język.

Reprezentacja Saren Małych przygotowała m.in. pyszne czosnkowe pierogi (fot. Paweł Pawlita)

Prócz pierogów i ziemniaków w ziołach na talerzach znaleźć można było również m.in. faszerowane ziemniaki, roladę ziemniaczaną, pierożki ziemniaczane z jabłkami, ziemniaczane gołąbki czy krokiety ziemniaczano-serowe. A wszystko miało na celu propagację zdrowej, naturalnej kuchni. Takiej maminej, bo wiadomo, że u niej wszystko zawsze smakuje najlepiej.

Paweł Pawlita


sobota, 01 października 2011, hiberni

Polecane wpisy

Stronę monitoruje stat24